Jeszcze trochę...
Witam po przerwie!❤ W dzisiejszym wpisie znowu wraca temat jedzenia. Ostatnio na wizycie lekarskiej usłyszałam, że mimo prawidłowej, zupełnie normalnej wartości wskazywanej przez moją wagę (i BMI) powinnam jeszcze "zyskać" kilka kg. To wszystko dlatego, że mój organizm ciągle jeszcze nie funkcjonuje jak trzeba, zupełnie tak, jakby nie "zrozumiał", że jest bezpiecznie i głód mu nie grozi. Można sobie wyobrazić moją minę jak usłyszałam: "Dobrze by było, jakby dała Pani radę dorobić jakieś kilka drobnych kg."... Byłam sfrustrowana, bo przecież "ja już nie chcę żadnych kg", a po za tym od najgorszego momentu mojej choroby dorobiłam już ponad 20kg, a ktoś nagle mówi, że to nie wystarcza. Dopiero chwilę później się zastanowiłam, popatrzyłam na problem z większego dystansu i dotarło do mnie, że mam przecież wybór pomiędzy dwiema możliwościami. To ja decyduję o tym: 1. Czy za jakiś czas będę mieć X kg więcej i może (wreszcie, po ponad 3 latach walki z ch...