Tym, których na majówce nie będzie...
Zbliża się weekend majowy, dni są coraz piękniejsze i wreszcie przestało padać. Tradycyjnie też, wszyscy czekają i szykują się na ,,majówkę"- grill się rozgrzewa, napoje w lodówce, sałatka zrobiona i nawet zdążyło się na ostatni moment promocji musztardy. Wydaje mi się jednak, że w tym roku z większym utęsknieniem wyglądamy za tym, co (zgodnie z obietnicami) nastąpi po majówce. Mam na myśli stopniowe znoszenie obostrzeń, które przyniesie choć namiastkę dawnej ,,normalności", bo odkąd wybuchła pandemia COVID-19, chcemy po prostu swobodnie oddychać i poczuć wolność. Bardzo mnie cieszy perspektywa coraz większej swobody, chcę wierzyć, że najgorsze momenty pandemii już minęły i że wreszcie stwierdzenie ,,wynik pozytywny", przestanie kojarzyć się negatywnie. źródło: tumblr Z racji tego, że miałam ,,przyjemność" pracować bezpośrednio na oddziale Covidowym, to chciałabym tym dzisiejszym wpisem jedynie wspomnieć o Tych, którzy na majówkę ,,nie dotarli". Myślę, że to ...