#Życiowo
Cześć Kochani! ❤ Nie wiem dokąd zmierza ten blog, bo tematyka zaburzeń odżywiania trochę przesuwa się na bok (i w sumie mnie to cieszy!). Mam teraz potrzebę pisania o tym, co się u mnie obecnie dzieje...a dzieje się dużo. D zisiejszy post będzie krótkim wycinkiem z tego, czego codziennie doświadczam i czego mogę się uczyć od osób chorych. Od lutego, 80% swojego czasu spędzam w oddziałach szpitalnych. Bywam wszędzie- od pediatrii zaczynając, na geriatrii i opiece paliatywnej kończąc. Widziałam już bardzo dużo, a jednak okazuje się, że ciągle bardzo niewiele. Mam tę możliwość codziennego spotkania prawdziwego człowieka, doświadczenia życia i śmierci z odległości kilku milimetrów. Sama jeszcze nie wiem czy to, że znajduję się gdzieś na drodze czyjegoś odejścia, czyjejś choroby, czy narodzin, to dla mnie zaszczyt, zadanie, zwyczajny element w trakcie dnia, czy może wszystko na raz... Nie chcę tutaj robić z siebie "znawcy życia" i pisać, że przeszłam jakąś metamorfozę odkąd mam pr...