100% to za mało...
Hej Kochani! :) Na początku- dobra wiadomość, którą muszę się pochwalić- ZDAŁAM SESJĘ! 😃 nie spodziewałam się, nie wierzyłam, że to w ogóle możliwe, walczyłam z poprawką z biochemii i się udało! Może komuś wydaje się to błahe, ale jak dla mnie- osoby, która jeszcze rok temu spacerowała po szpitalnym patio, to spory i niewyobrażalny sukces!😄 Ja podczas egzaminów :) A teraz, przechodzę do tematu- otóż, nie było moim zamysłem, żeby ten blog był swego rodzaju pamiętnikiem, ale chyba do tego wszystko zmierza. Ostatnio pisałam o tym, że utknęłam gdzieś między zdrowiem, a chorobą. Próbowałam jakoś bez konkretnej metody, zawalczyć z powrotem do dawnego podejścia (3000kcal), ale niestety, zupełnie mi to nie wychodziło. Przez ten tydzień ska...