Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2018

100% to za mało...

Obraz
                                                                        Hej Kochani! :)  Na początku- dobra wiadomość, którą muszę się pochwalić- ZDAŁAM SESJĘ! 😃 nie spodziewałam się, nie wierzyłam, że to w ogóle możliwe, walczyłam z poprawką z biochemii i się udało! Może komuś wydaje się to błahe, ale jak dla mnie- osoby, która jeszcze rok temu spacerowała po szpitalnym patio, to spory i niewyobrażalny sukces!😄 Ja podczas egzaminów :) A teraz, przechodzę do tematu- otóż, nie było moim zamysłem, żeby ten blog był swego rodzaju pamiętnikiem, ale chyba do tego wszystko zmierza. Ostatnio pisałam o tym, że utknęłam gdzieś między zdrowiem, a chorobą. Próbowałam jakoś bez konkretnej metody, zawalczyć z powrotem do dawnego podejścia (3000kcal), ale niestety, zupełnie mi to nie wychodziło. Przez ten tydzień ska...

Choroba mnie zaskoczyła

Obraz
                                                           Dobry wieczór! :) Dzisiejszy post będzie trochę odbiegać od poprzednich. Chciałam go poświęcić temu, co ostatnio działo się u mnie, w kwestiach związanych z jedzeniem. Jak wiadomo- łatwo jest coś napisać/powiedzieć, ale już dużo trudniej naprawdę to robić. Tak właśnie stało się w moim przypadku. Wypisywałam tutaj mądre rady, a sama ocieram się znowu o granicę choroby. Chcę żeby ten blog był jak najbardziej prawdziwy, więc już wyjaśniam, o co mi chodzi. Anoreksja zadziwia mnie swoją siłą odkąd zaczęłam chorować. Momentami było to dla mnie fascynujące, że coś tak bardzo potrafi zawładnąć człowiekiem i to w każdym możliwym aspekcie. Gdy zaczęłam naprawdę jeść i odzyskiwać zdrowie, czułam, że wygrywam z chorobą. Miałam wrażenie, że stoi przede mną wyzwanie, a ja mu dzielnie stawiam czo...

Gdy coś się dzieje...

Obraz
Dzień dobry Kochani! :) Sesja (prawie) za mną, ale na tych studiach prawdopodobnie nigdy nie będzie czasu na odpoczynek. :) W tym poście, chciałabym poświęcić kilka słów na opisanie symptomów towarzyszących chorobie. Nie chodzi mi o to, co dzieję się w wyniku wygłodzenia z organizmu. Bardziej chciałabym się zająć objawami i zachowaniami, które są "zwiastunami" choroby i pojawiają się najczęściej dużo przed wystąpieniem widocznych objawów fizycznych. Ten post może być także pewnego rodzaju wskazówką, dla tych którzy obserwują, któreś z tych zachowań u kogoś bliskiego, lub u samych siebie. Większość takich przymusowych i "dziwnych" czynności, związana jest z poczuciem kontroli, lęku przed porzuceniem rutyny lub z fizjologicznymi mechanizmami organizmu, który już "poszukuje" jedzenia (energii!) gdzie tylko jest to możliwe. 1. Liczenie kcal. Nikt mi nie wmówi, że sprawdzanie kaloryczności posiłków jest czymś normalnym i nie chcę też słuchać, że wyznaczanie dzi...

Moje motywacje

Obraz
Dzień dobry Wszystkim! :) Dzisiaj chciałabym opisać, jak to się stało, że wreszcie zaczęło mi zależeć...Bo jak to możliwe, że tyle osób dookoła się wcześniej starało i nic nie było w stanie zrobić. Na chwilę tylko udało mi się odzyskać "zdrowe" BMI, ale tylko po to, by w ciągu 1,5 miesiąca stracić połowę z tych odzyskanych kg... Choroba była i jest bardzo silna, potrafi przetrwać każde leczenie, nie odchodzi wraz z odzyskiwaną masą ciała. Potrafi sprawić, że żadne wspomnienie związane ze stanem naszego zdrowia, czy groźby ponownego zamknięcia w szpitalu, nie przerażają nas na tyle, by zacząć jeść. Anoreksja jest odporna na każdą terapię, jest silniejsza niż jakikolwiek argument zasłyszany od najbliższych.  Jedyna rzecz, która może się mierzyć z siłą choroby, to nasza szczera chęć wyzdrowienia, determinacja i włożenie każdego wysiłku w chęć powrotu do życia. Trzeba porzucić i poświęcić dotychczasowego siebie, żeby powstało coś innego, prawdziwego, lepszego. Nie da się chcieć ...